zostałem w dniu wczorajszym poinformowany iż ma luba jest chora
smutna to wieść zwłaszcza że choroba ma podłoże psychologiczne
wyrok brzmi DEPRESJA!
i jak by tego mało było to jeszcze depresja z rodzaju jesiennych!
próbowałem jej wytłumaczyć że to nie ta choroba
ze może się jej wydaje
w końcu poprosiłem żeby poszła do lekarze...no ale odmówiła
twierdzi ze nie ma dla niej już ratunku i stan ten utrzyma się aż do wiosny
na szczęście nie wszystko jest stracone
w trakcie rozmowy na gg wspomniała o lekarstwie
"Maniek:
ja mam depresję i koniec kropka
a moje lekarstwo jest w warszawie"
rozmawiałem już z lekarzem mojej jednostki
niestety nie mógł mi pomóc...
muszę się zwrócić do specjalistów!
muszę za wszelką cenę odnaleźć to lekarstwo!
No tak, słowo się rzekło, podpuściła mnie i jest...
Oto mój pierwszy klasyczny blog.
Po co on?
Podobno, po to żeby śmiać się z mej kobiety (teraz już) i w internecie
Nie wiem czy ona ma jakąś fobię, ale skoro tego chciała i życzenie wypowiedziała
tonem co najmniej nie znoszącym sprzeciwu... no to, niech ma.
Znając życie zbyt wielu notek zamieszczać nie będę
Jednakże od czasu do czasu zajrzeć się postaram :)